Apetyt w rozmiarze 44

Kochana Euzebio!

    Na wstępie mojego listu chciałam Ci podziękować za pozdrowienia, a także odpozdrowić Ciebie, Twojego zacnego męża, całą dwunastkę Waszych szkrabów, wujka Franka i kotka Mietka. Jak pewnie wiesz, jestem teraz w Anglii. Pogoda jak to zwykle w tych stronach - cudowna. Wyciągnęłam leżak i olejek do opalania. Daj mi piętnaście minut, wrócę w pięknym odcieniu Mahogany à la Nottingham no. 8, to ten między porcelaną a alabastrem. 
    Cieszę się, że dobrze Ci się powodzi moja droga, ja tu także nie narzekam. Wprawdzie pracy nie mam od tygodnia, a wszystko na tej cudownej wyspie ma ceny identyczne, co w Polsce, tylko obok widnieje funt, a nie złoty, ale nie popadajmy w paranoję, przecież nie umrę tu z głodu. Chyba. 

EMIGRACJA


    W ten arcyciekawy sposób chciałam Ci streścić drogi czytelniku, jak mniej-więcej mi się tu wiedzie. Tu, czyli w Anglii, bo mi się wyjechało. Teraz będę pisać emigracyjną korespondencję, ha! Dobra, a wracając na ziemię, mam dla Ciebie całkiem zabawną koszulkę  w rozmiarze czterdzieści cztery, na modelce o jedyne pięć rozmiarów mniejszej. Nevermind Factory presents:



SŁOWO - KLUCZ


    Historia tej koszulki to standardowa procedura – przychodzi mój wujek i rzecze: Łosiek weno maźnij mi koszulkę. Okay-dokay, rzecze Łośkowska i tak mogłoby się skończyć, gdyby nie mój przezabawny wujek.

    Miałam wtedy problem z drukarką, więc w żaden sposób nie mogłam wydrukować sobie literek pomocnych przy wycinaniu szablonu. Jak widzisz, każda linijka jest napisana inną czcionką, więc bez wydruku ani rusz.

    Sprawą zaopiekował się mój wujek właśnie, drukuje szablon w pracy i przychodzą koleżanki, które zamawiały tę koszulkę razem z nim, jako prezent. Jedna mówi do niego  „Ten APETYT to jest trochę za duży, trzeba by to zmniejszyć”. Mój wujek wypalił natychmiast - „No, jak się nosi taki rozmiar, to moim zdaniem ten apetyt jest w sam raz”. Milutki ten mój wujek, nie ma co.

     Generalnie chyba nie do końca rozumiem ten żart, pomysł na napis nie jest mój, także jeśli oceniasz, to weź pod uwagę wykonanie, a nie treść.

HAHA, NAPRAWDĘ BYŁA ZA DUŻA!




    To już koniec droga Euzebio, mam nadzieję, że wkrótce do mnie napiszesz. Życzę Ci wszystkiego dobrego, Tobie, mężowi, dzieciom, wujkowi Frankowi i kotkowi Mietkowi też.

Wrócę,
Łosiek

MALEŃKI BONUS


PS Mam dla Was bonus! Oto szynszyla we własnoręcznie uszytym przeze mnie hamaku. Na zdrowie! 


    Dociekliwych muszę zmartwić, więcej zdjęć Szyszki nie będzie. Nasza mała chorowała i przez nieudolność weterynarza zdechła. Była bardzo młodziutka, nie miała siły walczyć, ani – jak się później okazało – nie otrzymała fachowej pomocy. Teraz już wiemy, że w naszym mieście nie ma weterynarza, który potrafi zająć się szynszylami i trzeba jechać po pomoc jeszcze dalej.

    Na pocieszenie mogę dodać, że krótko później sprawiliśmy sobie kolejną szynszylę. Widząc, że smutno mu samemu, kupiliśmy kolejnego zwierza i teraz mamy dwie szynszyle. Gucio jest bardzo podobny do szyszki, ma takie samo ubarwienie. Mietek natomiast to naprawdę tłuściutka beżowa szynszyla, z różowymi uszkami i ciemnymi cętkami na nich i na nosie. Wygląda trochę jak krówka.

    Ciekawi Cię, jak one muszą wyglądać? No to sobie trochę poczekasz, do Polski planuję wracać dopiero w sierpniu :P Obiecuję natomiast, że jeśli będziecie bardzo chcieli, to obfocę je po powrocie z każdej strony.

Wrócę,
Łosiek

41 komentarzy:

  1. rewelacyjna jest ta koszulka ;d napis genialny http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Łosiu, weź mnie do siebie. Plsplspls. ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugh, to chodź się zamień, tylko się spiesz, bo wszechobecny grzyb niedługo osiągnie samoświadomość i mnie po prostu wchłonie między strzępki. To będzie nowy gatunek grzyba, taki rogaty, z kopytkami..

      Usuń
  3. Hej Łosiu <3
    Koszulka jak zawsze świetna, a Ty do nas wracaj xD
    PS. Uwielbiam Szynszyle <3
    PPS. Pozdrowię kota Mietka (choć nie mam kotów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziom, wracam najszybciej jak się da :P

      Usuń
  4. Koszulka bombowa! ;D
    Ale z materiałami dla szynszyli lepiej ostrożnie - jak Twoje stwory zaczną obgryzać materiał (taka w końcu ich natura, że wszystko poddałyby pod działanie swych siekaczy) i zacznie się on siepać/pruć itd. - zwierzaki mogą sobie zaczopować jelita od nitek (słowo zootechnika!). Podobno najlepiej sprawdzającym się materiałem jest polar, bo "nie puszcza" nitek. To tak w razie jakbyś zauważyła, że stworki się gorzej czują - warto wtedy wziąć to pod uwagę i powiedzieć weterynarzowi (jak będzie się znał na rzeczy, to ogarnie problem).
    I promuj polskie rękodzieło zagramanicą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, też się później z siostrą w tym temacie dokształciłyśmy. Zresztą Szyszka była dużo mniejsza, niż te dwa adoptowane później roczniaki, więc siłą rzeczy hamak i tak poszedł do wymiany. Faktycznie między tzw. "szynszylomaniakami" króluje polar. Teraz jak coś szyję, to też tylko z polaru. Kulki natomiast jak wyjeżdżałam były "jakieś takie", ale to przez upał, siostra stara się je chłodzić i wtedy jest wszystko ok. Gucio nawet popcornuje <3

      Usuń
  5. Koszulka prześwietna! Hamak z resztą też boski;) Oby służył jak najlepiej następcom Szyszki:PP (A zdjęciami oczywiście nie pogardzimy;DD)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, wszyscy wyjeżdżają do Anglii - moja przyjaciółka też wyjechała. Koszulka jest świetna! :D
    Szynszyla - totalnie mnie zauroczyła! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twoje koszulki <3 Treść świetna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszulka idealna na moje gabaryty ;) Zamknęłabym usta wszystkim co ciągle pytają "kiedy schudniesz" :D Szyszka cudowna ♥ Powodzenia w "wielkim świecie" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. swietna bluzka
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak nie ocenić napisu skoro jest taki czaderski? Z przekąsem,ironią i żartobliwy. Bardzo Ci dobrze w oversize a dopasowanie tego bordo do mocnego, białego fonta jest w punkt! Szkoda szynszylki :( dobrze,że kupilście teraz sztuk dwie,bo jak każde zwierzątko jest stadne i potrzebuje kolegi :) moje świnki, świnkopanowie także żyją we dwójkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu, zawsze można wziąć to dosłownie i pomyśleć, ze koszulka obraża obdarowaną osobę, różni ludzie przecież mnie czytają. Jak zobaczyłam tę koszulkę, od razu wiedziałam, że napis musi być właśnie biały. Nie bez kozery zresztą akurat białą i czarną farbę kupuję w półlitrowych słoikach :P A szynszyle... No cóż, siostra naczytała się w Internecie o nich dużo, a z tą wiedzą patrzyła na Gutka, którego przygarnęliśmy najpierw (oba są "adoptowane"). Była zdania, że Gucio jest bardzo smutny i niedługo umrze z tęsknoty (co się podobno zdarza), więc natychmiast adoptowaliśmy Mietka.

      Usuń
  11. Tekst jest świetny! :D Pomysłodawca miał kreatywną myśl. :) Ogólnie napis technicznie jest niesamowicie dopracowany. C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komplementy uderzają w najczulszy mój punkt, prosto w serduszko. Czuję się doceniona :)

      Usuń
  12. Haha napis świetny! Robisz mega kreatywne rzeczy i ciekawie wszystko opisujesz. Aż miło popatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu widać, jak się coś robi z pasją, sama wiesz najlepiej :)

      Usuń
  13. Hm... fajnego masz bloga,że obrażasz mojego.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz pojęcia drogi Anonimie. Konstruktywna krytyka i szczera opinia to nie to samo, co anonimowy hejt. Właśnie po to pisałam ze swojego konta, a pod komentarzem zostawiłam adres. Jeśli Cię to obraża, to masz do przepłynięcia morze samokrytyki i bezkresny ocean dystansu do siebie. Wszystko przed Tobą, powodzenia, również pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Generalnie nie jestem fanką takich koszulek. Jednak samo to ile włożyłaś w nią pracy i to, jak świetnie została wykonana - jestem pod wrażeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny pomysł na koszulkę :) A szynszyla + hamak przesłodkie. Uwielbiam te zwierzaki, zawsze marzyłam o nich, mam nadzieję ż kiedyś takiego sobie sprawię :)
    http://ruchliwe-leniwce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyżby pan King? Która książka, mów mi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Stukostrachy", stukostrachy, stukają do drzwi :)

      Usuń
  17. Koszulka jest po prostu genialna, uwielbiam takie celne zabawy słowem.
    Zwierzaka szkoda, ale za to życzę, by nowe szynszyle miały sie jak najlepiej. I ciekawy pomysł z tą korespondencją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korespondencja to jest pomysł, który wpadł mi do głowy zupełnie nieoczekiwanie, zaraz po otwarciu edytora tekstowego :P A szyle mają się dobrze, żeby nie powiedzieć świetnie - muszę koniecznie nagrać, jak jeden z nich "popcornuje"

      Usuń
  18. Fajna koszulka. Genialny hamak.
    U mnie nowy post, miło mi będzie jak wpadniesz.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. koszulka świetna, napis jest idealny i szalenie mi się podoba. ;) mojemu chłopakowi by się taka przydała. ;)
    niestety, nie każdy weterynarz zna się na małych futrzakach i trzeba mieć szczęście, żeby na takiego trafić. ja takiego pecha miałam z poprzednią świnką morską, teraz mam dwie i na szczęście już dobrego weterynarza. :) a hamaczek jest świetny, moje mają taki dwa razy większy, ale zrobiła go moja mama, bo ja się kompletnie na takich rzeczach nie znam. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, z tymi weterynarzami... Moja siostra na szczęście też znalazła teraz dobrego weta, więc jak coś się dzieje, to już wiemy gdzie się udać i na pewno otrzymamy fachową pomoc.

      Usuń
  20. A ja uwielbiam takie za duże koszulki :) Napis i wykonanie świetne, sama bym taką chciała, hahah.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden problem, tylko wrócę z Anglii :P

      Usuń
  21. Świetna koszulka, w ogóle wszystkie Twoje wyroby są świetne. Ba nie tylko wyroby, blog też jest super.
    Miłych wakacji!


    http://tuczarniamotyli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    Twój blog nadal znajduje się w kolejce Leny ocenialni wspolnymi-silami.blogspot.com, która powstała z fuzji Niebiesakim piórem, Ocen opowiadań, Ostrza krytyki i Shiibuyi. Nie posiadasz odnośnika do ocenialni W-S na swoim blogu. Prosimy go dodać. Jeśli za 10 dni nie dostaniemy odpowiedzi w kwestii tego, czy nadal oczekujesz oceny oraz odnośnik nie zostanie dodany, wystawimy odmowę. Czekam na odpowiedź na podstronie:

    http://oceniajaca-forfeit.blogspot.com/p/pytania.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna ta koszulka! :))
    Zapraszam na mojego posta → KLIK!
    Udanych wakacji! ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj :)
    Jestem oceniającą na "Wspólnymi siłami" i pragnę poinformować, że mam chęć ukraść Twojego bloga z kolejki Leny i ocenić go :) czy wyrażasz na to zgodę?

    Na skoiastel.blogspot.com dowiesz się, jak oceniam. Proszę o odpowiedź właśnie tam, w zakładce [PYTANIA - FAQ], czy pasuję Ci jako oceniająca :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny szynszyl! *u*
    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Masz pytania? Wal śmiało, zawsze odpowiadam. A może chcesz nakarmić moje ego i napisać mi, jaka jestem fajna? Wszyscy wiemy, że milej się pisze dla kogoś, więc na co czekasz? :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...